Świecki portal uduchowiony & czasopismo bez dogmatu

To nie jest kraj dla starych ludzi PDF Drukuj
Napisany przez Cyprian Sajna   
16 czerwca 2011

"To nie jest kraj dla starych ludzi" to oskarowy (4 nagrody, w tym za najlepszy film) thriller, czy raczej dramat braci Coen. Z pozoru film opowiada zaledwie średnio wciągającą historię pościgu, z dość dużą dozą brutalności, okraszoną wspaniałymi zdjęciami (zwłaszcza krajobrazowymi). Jednakże pod warstwą widoczną dla każdego odbiorcy istnieje głęboki wymiar egzystencjalny, a osobiście dopatrzyłem się w tej historii niebanalnej próby odpowiedzi na istnienie zła w świecie.

W pościgu za przypadkowym złodziejem grubej forsy - Llewelynem Mossem, byłym żołnierzem, któremu raczej w życiu się nie powodzi, podąża bezwzględny, zimny morderca Anton Chigurh (w tej roli oskarowy Javier Bardem), śladem za nimi podąża wysłużony, poczciwy szeryf Ed Bell. Później, na pewien czas pojawia się wynajęty zabójca, pewny siebie, cwany "kowboj" Carson Wells, który oczywiście ma zdobyć zaginioną teczkę banknotów.

Wspomniany, zimny morderca Chigurh z pełną bezwzględnością i chłodem zabija wszystko co stanie mu na drodze, łącznie z całkowicie niewinnymi ludźmi. Co więcej, nic nie jest w stanie go powstrzymać, nawet z pozoru śmiertelna kraksa samochodów. Zły Chigurh wychodzi cało, co więcej, wspierane przez nieświadome, jeszcze naiwne dzieci. Postać tak przerażająca, że uważnemu odbiorcy może jedynie jedno porównanie cisnąć się na usta - wcielone zło w czystej postaci.

W żadnym filmie nie widziałem takiej postaci. Myślę, że nawet z punktu widzenia racjonalnego taka postać istnieć nie może. Ten człowiek jest pozbawiony emocji, wyrahowany, nie ma w zasadzie motywów do zbrodni, nie czerpie też z nich satysfakcji jak mógłby odczuwać to psychopata. Dlatego właśnie jest w moim odczuciu uosobieniem zła (lub ewentualnie śmierci, również w wymiarze duchowym), które przechodzi bezwzględnie drogami kraju symbolizującego cały świat.

Tak, zło jest obecne.

Trzej pozostali bohaterowie symbolizują dla mnie trzy różnorodne postawy wobec zła. Jedną z nich reprezentuje Llewelyn, który przed złem ucieka i najwyraźniej ma w sobie lęk i obawę. W kulminacyjnym momencie nie może już od zła (czyli Chigurha) uciec, musi stanąć do konfrontacji, którą oczywiście przegrywa i ponosi śmierć.

Co ciekawe, przyczyną zetknięcia się ze złem były z jednej strony zbieg okoliczności (na początku filmu znalazł się w miejscu, gdzie rozegrała się krwawa jatka i "bezpańskie" pieniądze), z drugiej jego pożądliwość i chęć rozwiązania egzystencjalnych problemów nieuczciwą i najprostszą, nieduchową drogą.

Kolejną postawę wobec zła, wręcz archetypową (archetyp głupca) przedstawia cwany "kowboj" Carson Wells. Jest tak pewny siebie, swego zwycięstwa nad złem, że zło i śmierć dopada go natychmiast, a pycha staje się "zgrzytaniem zębów".

Najciekawszą, kluczową postacią jest szeryf. Człowiek, któremu najwyraźniej zależy na sprawiedliwości. Z drugiej strony ma pełen respekt do sił ciemności i rozwagę. Nie staje do bezpośredniej konfrontacji, gdy nie jest do tego gotów, nie ma w ogóle pewności. Nieprzerwanie jednak zależy mu, by zło dopaść.

W najważniejszym momencie, tuż po załatwieniu przez Chigurha Llewelyna, szeryf ma możliwość rozegrania decydującej walki (w nocy, w ciemnych pokojach przydrożnego hoteliku). Wycofuje się. Nie wchodzi w konfrontację.

Lęk, czy rozsądek?

Film kończy zaduma i kilka zdań szeryfa, który przeszedł już na emeryturę. To nie jest świat dla starych ludzi, czyli posiadających pradawne wartości - dobra i sprawiedliwości. Tego świata nie da się naprawić, zło będzie się panoszyć. Możemy przed nim ochronić jedynie siebie i najbliższych.

Na szczęście bracia Coen niedawno uraczyli nas kolejnym filmem, remakem starego westernu "Prawdziwe męstwo", w którym możemy odnaleźć kontynuację motywu walki ze złem, sprawiedliwości. Sprawiedliwość w nim zwycięża, zło dosięga kara, a prawdziwe męstwo okazuje się być atrybutem kilkunastoletniej dziewczynki.

 

Komentarze  

 
#7 Cyprian 2011-06-30 16:24
Normalnie też bym chyba nie zastanawiał się nad głębszą istotą tego filmu, ot film sensacyjny, chyba zacząłem nad tym myśleć dlatego, że jest to film braci Coen, którzy raczej aspirują do czegoś więcej niż tworzenia kina rozrywkowego. To mnie skłoniło by doszukiwać się ukrytej symboliki.
Cytować
 
 
#6 klasyk 2011-06-28 18:00
hehe no nie wiem, ja oglądałem ten film z kolegą, który też mocno siedzi w duchowych klimatach i nawet wynajduje filmy zainspirowane duchowymi treściami. Bardzo nam się podobał "To nie jest kraj dla starych ludzi" jako film sensacyjny, ale nie przyszło nam do głowy szukać w nim symboliki. Ale jeśli ją zauważyliście i Was ubogaciła, to dobrze. pozdrawiam
Cytować
 
 
#5 Cyprian 2011-06-26 13:23
Dzięki Leszek za przypomnienie tego końcowego fragmentu. Niestety filmu już nie mam, a oglądałem go już jakiś czas temu, a tekst napisany z pamięci. Pamiętałem, że były kluczowe zdania i ten sen szeryfa, ale nie pamiętałem już jego treści. Symboliki więc szczegółowej jest dużo więcej.

Ciekawe jest to, że bez tej symboliki, głębszej treści, film w zasadzie nie jest aż tak świetny, nie porywa jakoś szczególnie swoją warstwą powierzchowną, a dopiero gdy odkryje się głębię docenia się go o wiele bardziej.

Z niektórymi filmami jest jak z Biblią. Warstwa dosłowna niektórym wystarcza i daje wrażenia, dla innych warstwa dosłowna jest wręcz dosyć powierzchowna i nie aż tak głęboka, a dopiero ukryta symbolika, głębia daje prawdziwe wrażenia duchowe.

Tak jak do Biblii podchodzą tysiące, miliony ludzi, a tylko niektórzy rzeczywiście jej głębię rozumieją (każdym w jakimś tam stopniu), tak i w kinie obok typowego widza, który jedynie napawa się efektami, wrażeniami zmysłowymi, są i tacy, którzy dostrzegą głębsze myśli.

Podobnie jest na przykład z filmem "Sala samobójców", który też polecam obejrzeć. Pod zwykłym dramatem psychologicznym jest głęboka treść duchowa i egzystencjalna.
Cytować
 
 
+1 #4 Lesław Kawalec 2011-06-25 09:55
Cytuję klasyk:
film świetny, szczególnie wykonanie. tylko jakoś trudno mi go duchowo zinterpretować. już bardziej filmy Aronofskiego tchną metafizyką.

no więc, film wczoraj obejrzałem i myślę, że Cyprian go bardzo dobrze podsumował. Dzięki Cyprian za podsuniecie tego inspirującego obrazu.
Myślę, że aluzje eschatologiczne w nim zawarte są bardzo czytelne: na czarno ubrany rzeźnik zabijający ludzi jak bydło, złośliwy, perfidny, obdarzony niezwykłą mocą, przebiegłością, nie odpuszczający czegoś co uważa za swą własność... Nawet sposób w jaki oczekuje, że torbę z kasą Llewellyn mu w zębach przyniesie, taki rodzaj hołdu... Dość czytelny symbol wcielonych Mocy i Zwierzchności. Sam Llewellyn natomiast to typ człowieka, sprawnie poruszającego się w mechanizmach walki o byt, który jednak -- pozbawiony mocy z wysoka [nic nam nie wiadomo by był wierzący] -- nie jest w stanie stawić czoła Zwierzchności. Swoją drogą, Zły dojeżdża Llewellyna dzięki numerom .... rejestracyjnym, i czipowi ... w nadajniku. Sam Chigurh, choć zwycięski, nie jest nie do pokonania. Raniony, jest na jakiś czas powstrzymany. Słowem, 'vulnerable' -- w angielskim jest to słowo oznaczające wrażliwość na jakiś cios, podatność na zranienie. Aluzja do jakiegoś demiurga, potężnego ale niedoskonałego, możliwa do przyjęcia. W filmie ktoś pyta 'Sugar?' Tak jakby to imię miało jakieś nawiązanie do cukru: synonimu energii ale i słodyczy ... od której psują się zęby. Rozkosz dająca zepsucie i rozkład.
Inne czytelne aluzje to np. wypowiedź Szeryfa że pychą jest przekonanie, że możemy zatrzymać nieuchronne pogrążanie się świata w złu. Coś jak ewangeliczni na Południu (zresztą akcja rozgrywa się w Teksasie). Tu pachnie Czasami Ostatecznymi, ale ... ten pesymizm wierzących w sprawiedliwość...
I wreszcie, na koniec, ten motyw snu:
1. spotkał ojca w mieście i dostał pieniądze, które potem zgubił. Może jakaś sugestia, że otrzymujemy od cywilizacji pewien dorobek, który marnujemy (syn marnotrawny, grzech??)
2. jechał konno przez góry, było zimno, zbliżał się do przełęczy, był śnieg i nagle pojawił się ojciec, nic nie mówiąc, minął go owinięty kocem i ze spuszczoną głową a trzymał róg z żarzącym się węglem i wiedział, że za chwilę rozpali ogień i będzie przy nim na syna czekał w tą chłodną, ciemną noc. To już jawna aluzja do gnozy i idei mesjańskich: rozświetlanie nocy, iskierki światła w ciemności...
Ostatniego zdania nie zdradzę, bo nie wolno tak, ale na koniec zwrócę uwagą na taki drobny szczegół:
Zły daje potencjalnym ofiarom szansę -- rzuca monetą. Żona Llewellyna (zresztą o nazwisku Kracik) mówiąc, że ten przecież nie musi czynić zła, nie chce zdać się na ślepy los. Na to Chigurh mówi, że czy on wybierze czy ślepy los to na jedno wychodzi... I z tą zagwózdką zachęcam do obejrzenia filmu.
Cytować
 
 
#3 klasyk 2011-06-23 22:14
film świetny, szczególnie wykonanie. tylko jakoś trudno mi go duchowo zinterpretować. już bardziej filmy Aronofskiego tchną metafizyką.
Cytować
 
 
#2 Lesław Kawalec 2011-06-23 14:39
to musi być ciekawy film. Czy już jest w wypożyczalniach w Polsce?
Cytować
 
 
#1 Gnosis 2011-06-18 20:44
W kwestii recenzji tego filmu,jakoś nie moje klimaty,nie czuję tego,choć lubię dobre kino,ale ten temat jakoś mnie nie pociąga,więc nic już tu nie napiszę.

Pozdrawiam
Cytować
 

Dodaj komentarz

Administratorzy strony nie ponoszą odpowiedzialności za treści komentarzy. Zastrzegają sobie prawo do usuwania komentarzy wulgarnych, obraźliwych i odbiegających od tematu.

Gnoza na każdy dzień & duchowe inspiracje

1) Prawdziwe, bez fałszu, pewne i najprawdziwsze:
2) To, co jest na dole, jest jak to, co na górze; I to co jest na górze jest jak to, co jest na dole, by czynić cud jednej rzeczy.
3) I jak wszystkie rzeczy istnieją z jednego, medytującego Jednego, tak wszystkie urodzone rzeczy z tej strony jednej rzeczy istnieją z adaptacji.
4) Jej Ojcem jest Słońce, jej Matką Księżyc;
5) Wiatr niesie ją w swoim łonie; Karmi ją Ziemia.
6) Tutaj jest Ojciec wszelkiej cudowności świata.
7) Jego moc jest pełna jedynie gdy zwrócona ku Ziemi. Oddziela Ziemię od ognia, subtelne od gęstego, przyjemnie, z wielką zdolnością.
8) Wznosi się z Ziemi do Nieba, ponownie schodzi na Ziemię i przyjmuje moc góry i dołu.
9) Tak posiądziesz chwałę całego świata. Dlatego wszelki mrok od ciebie uniknie.
10) Tu jest najsilniejsza siła wszelkiej siły; Gdyż zwycięża wszelkie subtelne rzeczy, przenika wszelkie rzeczy stałe.
11) Tak został stworzony świat.
12) Z tego powstaną zdumiewające adaptacje, na które jest to sposób.
13) Zatem jestem nazywany Hermes Potrójnie-Ukoronowany (Trismegistus), posiadając trzy części filozofii (mądrości) całego świata.
14) Kompletne jest to co mówiłem o działaniu Słońca.

{Tablica Szmaragdowa Hermesa Trismegistosa}

więcej cytatów...

Kliknij na wybrany obrazek by przejść do podstrony zawierającej zbiór inspirujących materiałów

Czasopismo Pistis

więcej...





ZalogujRejestracja

Bądź na bieżąco z nowościami na Pistis.pl!

Wsparcie/Darowizna

Jeżeli chcesz wesprzeć inicjatywę Pistis, możesz wpłacić pieniądze na konto:

50 1020 5558 1111 1678 1600 0092
Koniecznie z tytułem:
Darowizna Pistis

Główne cele na które przeznaczane są wpływy:

- druk i wysyłka czasopisma

- opłata za serwer i domenę

- wsparcie ew. innych inicjatyw

Możesz też skorzystać z konta PayPal:

Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 

gnoza / gnostycyzm / religia / duchowość / Bóg / Jezus Chrystus / mistyka / duchowe inspiracje / Biblia / Jerzy Prokopiuk / Carl Gustav Jung / Rudolf Steiner / Antropozofia / Krishnamurti / Osho / Tadeusz Miciński / Andrzej Towiański / William Blake / Miguel Servet / Faust Socyn / Bracia Polscy / buddyzm / religie wschodu / filozofia / chrześcijaństwo / Cyprian Sajna